Czy Egipt jest bezpieczny?

Czy Egipt jest bezpieczny?

W Egipcie byliśmy po raz trzeci. Dwa razy na All Inclusive w Szarm El-Szejk i Hurghadzie, czyli typowych turystycznych kurortach, oraz teraz na własną rękę w Kairze. Na temat zorganizowanych imprez opowiemy w innym wpisie. Tutaj skupimy się na Kairze, bo uwierzcie… to jest zupełnie inny Egipt.

Czy Egipt jest bezpieczny? Jak nie dać się oszukać? Na co uważać? Zapraszamy do naszej subiektywnej opowieści 🙂

Spis treści tej strony (ukryj)

Czy Egipt jest bezpieczny?

No właśnie. Parafrazując klasyka, czyli nieodżałowaną Joasię Kołaczkowską z kabaretu Hrabi, można powiedzieć tak:

Na temat bezpieczestwa można pojrzeć dwójnasób 🙂 Można pojrzeć optymistycznie lub pe-symistycznie 🙂

Nawiasem… jeśli ktoś nie widział jeszcze tego skeczu, to polecamy 😂 Hrabi – Egzamin na studia

Bezpieczeństwo ogólne

Wracając do tematu. Ten wpis powstaje w czasie, kiedy w Zatoce Perskiej wybuchł konflikt zbrojny. Emiraty, Cypr, Arabia Saudyjska i nawet Turcja stały się rejonami zagrożonymi.

Pod tym względem Egipt jest póki co całkowicie bezpieczny. Nic nad głowami nie lata, nic nie wybucha, życie toczy się normalnie. Ludzie jeżdżą na wycieczki, zażywają kąpieli słonecznych i wodnych. Pełny luz. Stan na 23.03.2026

Drugi aspekt to ogólne bezpieczeństwo na ulicach. Jest bezpiecznie. Egipcjanie są dość przyjaźni, zdarza się, powtarzam… zdarza, że starają się bezinteresownie pomóc. Na pewno nie ma mowy o sytuacji w której ktoś Was napada i okrada. Wszędzie jest pełno policji. Jeśli komuś przyszło by do głowy podnieść rękę na turystę to podejrzewamy, że miałby bardziej przerąbane niż Szarik w Rudym 102 😉 Zdarzyła się nawet sytuacja w której kobiecie na targu wypadł portfel i jeden ze sprzedawców krzyczał i biegł za nią celem jego oddania 👍 Ale na pewno są wyjątki, trzeba mieć oczy dookoła głowy.

I to jest ta optymistyczna strona medalu. Niestety… jest też ta pesymistyczna.

Scam i wyłudzenia

Trzeba też uczciwie powiedzieć, że będąc na wakacjach all inclusive raczej nie spotkacie się z wieloma z tych dziwnych czy męczących sytuacji. Kurorty to w zasadzie zupełnie inny Egipt. A jeśli wybierzecie się na wycieczki fakultatywne, to autokar przewiezie Was z miejsca na miejsce, a przewodnik zadba o to, żeby wszystko przebiegło spokojnie i bez niepotrzebnych niespodzianek 🙂

Oszustwa w okolicach popularnych atrakcji turystycznych i na ulicach są naprawdę nagminne.

1️⃣ – Fałszywi przewodnicy

Czyli ludzie oferujący przy atrakcjach „official guide”, „i work here”, „special tour” 🙂 Nawet jak ustalicie z nimi cenę, na końcu i tak wam dołożą wyimaginowaną usługę specjalną, którą niby wykonali i zażądają więcej. Co ciekawe, często są naprawdę pracownikami w danej lokalizacji. Przy wejściu na teren piramid obskoczą Was od razu proponując przejażdżkę wielbłądem albo koniem na punkt widokowy. „Nie dacie rady tam dojść, to bardzo daleko”, tak mówią. Po pierwsze, to tylko 3 km a po drugie jeżdżą tam darmowe busy Hop-on Hop-off. Nie dajcie się nabrać.

Szczytem bezczelności był koleś siedzący przy jedynym dostępnym sarkofagu w Serapeum w Sakkarze. Pogadał coś po arabsko-angielsku mimo, że nikt go nie prosił i zażądał tipu jak już wychodziliśmy 🙂 Drugi cały czas katował że zrobi nam zdjęcie, a dzieciak który był z nimi żebrał o pieniądze. Ochrona obiektów wie o tym procederze i wcale ich nie goni 🤷‍♂️ O co chodzi? Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze 😉 Wnioski do wyciągnięcia 🙂

A zdjęcie sami potrafimy sobie zrobić 😂

Ale nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie sprawdzili osobiście usług lokalnych 😏 Zupełnie przypadkowo w jednym ze sklepów zarezerwowaliśmy samochód z kierowcą i przewodnikiem do Aleksandrii. Zapłaciliśmy 60$ zaliczki z nadzieją, że człowiek nie rozpłynie się w czeluściach miasta i czekaliśmy cierpliwie na „ten dzień”. Przejazd z Kairu i z powrotem prawie 500 km, dobry samochód z klimatyzacją i anglojęzyczny tour guide. Cena 170$ za całość. Bez tragedii. Co mogło pójść nie tak? 😂

Na początku wszystko było ok. Pod hotel podjechał samochód z kierowcą, przewodnikiem i naszym „przyjacielem” gdzie robiliśmy rezerwację. Tak… musicie wiedzieć, że podczas negocjacji wyjazdu zostaliśmy jego przyjaciółmi, braćmi i prawie powiernikami 😂 Przy okazji wcisnął Urszuli jakiś perfumowany olejek za 25€ 😂 Tak to się robi w Egipcie 🙂

Tak czy inaczej, nasz „brat” zainkasował resztę umówionej kwoty i pojechaliśmy.

Po drodze jakiś small talk o wszystkim i niczym. Okazało się, że nasz przewodnik ma 25 lat, ale wyglądał przynajmniej 7 lat starzej. Naszła nas myśl, że co on może wiedzieć o historii Egiptu? Może skoczył historię? No nie… jest elektrykiem 😂

Żeby nie przeciągać… jego wiedza ograniczała się do wycinków z Wikipedii. Na pytanie: ilu żołnierzy stacjonowało na Cytadeli, odpowiedź była prosta… wielu 😂 Zaproponował, żeby przepłynąć się łodzią po zatoce za jedyne 25$ od osoby. Na pytanie „co zobaczymy?” odpowiedź była jedynie słuszna: wszystko 😂 Ok, a co tam 🙂 Upewniliśmy się tylko czy łódź będzie bezpieczna i płyniemy. Miało to trwać około 1 godziny, trwało 30 minut. Zobaczyliśmy WSZYSTKO i NIC 😂

Trochę nas pobujało i to cała atrakcja. Daliśmy się zrobić jak małe, niedoświadczone dzieci 🤷‍♂️

Ale jak widać nasz przewodnik był bardzo zadowolony 😂

Po tej romantycznej wycieczce, zabrał nas do restauracji gdzie mieliśmy zjeść. Możecie być pewni, że tacy przewodnicy zabiorą Was do „paśnika dla turystów” 🙂 Ceny 3 lub 4 krotnie wyższe niż normalnie i jedzenie bardzo marnej jakości. Powiedzieliśmy, że zjemy już po powrocie w Kairze i żebyśmy już wracali do hotelu. Z twarzy zniknął mu uśmieszek i próbował nas na siłę przekonać, że będziemy głodni. Dlaczego? Bo w tych knajpach mają oczywiście prowizję.

W drodze do samochodu nie omieszkał zapytać czy dostanie napiwek 🤦‍♂️ Serio? Chłopie… za co? Za tą wiedzę, którą nas wzbogaciłeś? Za ten unikalny rejs czy za ten wyśmienity obiad? 😏 Podłość ludzka nie zna granic 😂

Po dojechaniu do Kairu chcieli nas zawieźć jeszcze koniecznie do sklepu „przyjaciela” u którego robiliśmy rezerwację, ale stanowczo zaprotestowaliśmy i kazaliśmy zawieźć nas do hotelu. Daliśmy 15$ tipu do podziału.

Miał minę typu: Och….eś? A co ja sobie za to kupię? Waciki? 😂

Jak widzicie, nie warto brać lokalnych, przypadkowych ludzi. Chyba, że będzie to ktoś z polecenia.

Są też lepsi przewodnicy, ale drożsi. Jednego polecimy Wam w dalszej części wpisu.

PRO TIP

Bierzcie tylko przewodników z licencją i tylko z polecenia.

Polecenia bierzcie z hotelu, od znajomych albo z blogów i grup na Facebooku.

2️⃣ – Scam z wielbłądem

Natkniecie się na to szczególnie po wejściu na teren piramid. Sposobów żeby Was orżnąć mają kilka:

1 – Darmowe zdjęcie z wielbłądem, tak zwane „Free photo”. Uwierzcie, krzykną Wam taką cenę, że pójdzie Wam w pięty 🙂

2 – Tania przejażdżka na wielbłądzie lub koniu, czyli „cheap ride”.

Jeśli nie ustalicie ceny przed, to zapłacicie przynajmniej 10 razy więcej niż normalnie. Nie będziecie chcieli zapłacić? Spróbujcie zeskoczyć ze stojącego wielbłąda 😉 Trochę wysoko 😂 Za późno na negocjacje z takiej pozycji.

3 – Zawiezienie na punkt widokowy, bo to daleko. Jak już wcześniej wspominaliśmy, od Sfinksa to około 3 km właściwie płaskiej drogi. Dobry spacerek między piramidami. Poza tym są darmowe autobusy Hop-on Hop-off kursujące między głównymi punktami kompleksu.

PRO TIP

Zawsze, ale to ZAWSZE, ustalaj cenę zanim na cokolwiek wsiądziesz.

Między wszystkimi głównymi punktami jeżdżą darmowe busy Hop-on Hop-off. Wsiadasz i wysiadasz na przystankach i zwiedzasz ile chcesz.

3️⃣ – Taxi scam

Chodząc po ulicach będziecie non stop zaczepiani trąbieniem i krzykiem „taxi, taxi”. Ciężko spokojnie przejść 50 metrów, żeby nie słyszeć zaczepiającego klaksonu. Jeśli nie ustalicie wcześniej ceny to tak Was przewiezie dookoła, że taksometr zwariuje 🙂 Poza tym, zwykłe taksówki mają zawyżone ceny i jeżdżą na nich same rupiecie, ledwo trzymające się kupy.

PRO TIP

Korzystajcie z aplikacji UBERA lub INDRIVE. Opcja „Komfort” nie kosztuje dużo więcej, a będziecie jechać nowszym samochodem o światowym standardzie.

Niestety tutaj też możecie spotkać się z wyłudzeniem, ale to bardziej z winy samego Ubera niż złej woli przewoźnika. Chodzi o transport z lotniska lub na lotnisko.

Mieszkaliśmy w Gizie, 40 km od lotniska, więc spory kawałek. Po przylocie, około godziny 23:00 zamawiamy Ubera. Koszt przejazdu około 480 funtów egipskich, czyli około 36 zł. Tanio jak barszcz, ale… czekaliśmy z 10 minut i żaden kierowca nie potwierdził odbioru. W sumie się nie dziwimy. 40 km w środku nocy, 36 zł to nie jest uczciwa cena nawet jak na Egipt.

Ostatecznie wzięliśmy taksówkę. Nie musicie jej szukać. Jak wszędzie, taksówkarze sami Was znajdą 🙂 Ci co czekają na lotnisku przyjeżdżają lepszymi samochodami inwestując w parking, więc komfort jest ok. Cenę jaką da się wytargować do Gizy to od 20 do 25$. Do Kairu na pewno mniej.

Inna sytuacja miała miejsce jak wracaliśmy do domu. Zamówiliśmy Ubera na lotnisko, zlecenie przyjęte, 540 funtów egipskich (40 zł), 9:00 rano. Podjeżdża kierowca i każe przeczytać wiadomość na aplikacji, jednocześnie ładując walizki do bagażnika. Czytamy: koszt przejazdu 30€, cena z aplikacji nie jest uczciwa.

Więc jakie masz w takiej sytuacji opcje? Walizki już w bagażniku, trzeba by się chyba z nim szarpać, żeby je wyciągnąć 😏 Masz świadomość, że to godzina drogi i 40 km w korkach. Chcesz się dostać na lotnisko. Nie masz gwarancji, że inny kierowca podejmie zlecenie 🤷‍♂️ Pozostaje negocjować przez wiadomości w aplikacji 😏

Ostatecznie stanęło na 25$ i wszyscy byli zadowoleni 🙂

Typowa taksówka z ulicy

4️⃣ – Pomogę Ci

Tutaj też jest kilka opcji, żeby naciągnąć turystę 🙂 Mogą wskazać Wam drogę i oczywiście na końcu zarządają napiwku. Zamiast do miejsca, które chcecie znaleźć, zaprowadzą Was do sklepu wujka czy stryjka i tak osaczą, że będziecie musieli coś kupić, bo zrobi się nieco dziwnie i niezręcznie.

Nawiasem, mieliśmy taką sytuację jako niedoświadczeni turyści będąc pierwszy raz w Marrakeszu. Było trochę strasznie, ale o tym w innym wpisie 😉

Mogą chcieć zrobić Wam zdjęcie, pomóc z bagażem, zaprowadzić do kantoru, bankomatu i wiele, wiele innych rzeczy.

PRO TIP

Stanowczo odmawiajcie pomocy od obcych, jeśli jej nie potrzebujecie.

Jeśli już musicie, pytajcie ludzi dobrze ubranych, po których widać wyższą klasę społeczną.

7 szybkich zasad bezpieczeństwa w Kairze

✅ Wymieniajcie pieniądze tylko w bankach lub kantorach. Nigdy u przypadkowych ludzi na ulicy.

✅ Miejcie drobne nominały na napiwki, 10, 20, 50 funtów egipskich.

Ignorujcie osoby zaczepiające na ulicy. Potrafią być naprawdę upierdliwi i uparci.

✅ Ceny za cokolwiek ustalajcie zawsze przed, a nie po.

✅ Nie przyjmujcie „darmowych rzeczy„. Na pewno takimi nie są.

✅ Korzystajcie z aplikacji Uber lub InDrive zamiast zwykłych taksówek.

✅ Zróbcie sobie zdjęcie, albo nauczcie się arabskich cyfr. Przyda Wam się to na targach 😉

Co jeszcze warto wiedzieć?

WODA ‼️ Tylko butelkowana. Pod żadnym pozorem nie pijcie wody z kranu. Inaczej cały wyjazd spędzicie w toalecie. Jeśli jesteście wrażliwi to unikajcie też mycia zębów w kranówce oraz jedzenia owoców umytych bieżącą wodą. Gdyby się jednak nie udało uchronić przed „klątwą faraona”, to kupcie lek w miejscowej aptece. Na pewno zadziała lepiej i szybciej.

Ruch uliczny dla pieszego to walka o przetrwanie. I nie ma w tym żadnej przesady. Przejść dla pieszych jest mało, ale i tak nie mają znaczenia. Tam człowiek nie ma pierwszeństwa na drodze. Musicie lawirować między samochodami i nie liczcie na to, że ktoś się zatrzyma. Co najwyżej Was ominie.

Jeśli macie problemy z szybkim poruszaniem się… niech Bóg ma Was w opiece 🙂

Ruch uliczny dla kierowcy to jeszcze większe wyzwanie. Nie ma znaków, świateł ani zasad. Podstawą jest klakson i twarde łokcie. Jeśli jedziesz lepszym samochodem to ustępujesz, żeby Cię nie poobijali. Jeździłem już w wielu miejscach na Świecie, które uchodziły za szalone dla kierowców. W Kairze nie wsiadłbym za kółko, chyba że w jakimś wraku 🙂

Ilość pasów jest mocno umowna i jest dla mięczaków 😂 A i pod prąd potrafi coś nadjechać bez świateł.

Jeśli jesteś jasną blondynką, to uwierz, że lepiej Ci będzie chodzić po ulicach w czapce albo chustce. W przeciwnym razie będziesz robiła za małpkę w ZOO. Będziesz sensacją na dzielnicy i nie opędzisz się od wzroku miejscowych. To powoduje dyskomfort i męczy (tak twierdzi moja Urszula 🙂). Poza tym, żeby wejść do jakiegoś meczetu, chusta będzie konieczna.

Tuk Tuk to dobra opcja poruszania się na krótszych dystansach po centrum miasta. Od ceny wyjściowej spokojnie zejdziecie 50%, ale musicie mieć drobne. Oni nigdy nie mają wydać 😂

Zakupy spożywcze warto robić w sklepach sieciowych typu Carrefour. Ceny są 10 razy tańsze. 1,5 litra wody w zwykłym markecie przy ulicy kosztuje 100 funtów, a w sieciowym 10 funtów (0,75 zł). I tak jest ze wszystkim.

Metro… tak są 4 linie, a obecnie budują piątą między Kairem a piramidami w Gizie. Przejazd jednorazowy kosztuje około 1 zł, a przeżycia bezcenne 😉 Tutaj rada dla Panów… na peronach jest różowa strefa „Ladies”. Nie stójcie tam i nie wsiadajcie do wagonów pomiędzy tymi znakami. Zrobi się dziwnie 😂

Przewodnik warty polecenia

Właśnie na jednej z grup na Facebooku znaleźliśmy Helala. Miejscowy człowiek, ale mający żonę Polkę, więc mówi po polsku 👍 Umówiliśmy się na wycieczkę po Kairze, poza utartymi szlakami. Koszt całodniowej, prywatnej wycieczki dla dwóch osób to 250€. W tym wliczony był samochód z kierowcą, który nas woził, bilety wstępu do obiektów gdzie były potrzebne oraz lunch. No właśnie… cena determinuje jakość.

Oprócz tego oczywiście, jego miłe towarzystwo (śmieszek z niego 😉), wiedza i odpowiedzi na trudne pytania kulturowe 😏

Co z nim zobaczyliśmy? Miasto śmieci, Kościół Św. Szymona, Kościół w skale, naprawdę lokalny targ na ulicy Al Sorogyah, brama Bab Zuwayla, Meczet Sułtana al-Muayyad Shaykh, targ Chan al-Chalili, Pałac Księcia Mohameda Aliego, dzielnicę Koptyjską w Starym Kairze i na koniec zjedliśmy naprawdę dobre koshary (koszari) 😋 Zorganizował nam też kierowcę na wyjazd do Sakkary.

Napiszemy jeszcze o tych miejscach we wpisie Kair w 7 dni. Tutaj polecamy człowieka oraz jego usługi i jak zwykle robimy to, bo warto. Nie wzięliśmy za to od niego ani euro zniżki. Zapłaciliśmy jak zwykli klienci.

Link do jego profilu na Facebooku: Helal Ibn Masry

Podsumowanie

Kair czy Aleksandria generalnie są bezpieczne, ale bardzo męczące. Tłok, hałas, pył, smog, ogólnie panujący brud, chaos i notoryczne nagabywanie bardzo nas zmęczyły. Dla turystów to kraj, który dostarcza ekstremalnych przeżyć, jeśli pojedziecie na własną rękę. Z biurem podróży tego nie doświadczycie 😉 Tak czy inaczej polecamy 👍

Piramidy, muzea i sam Kair warto zobaczyć.

Udostępnij wpis

Zobacz również

Barcelona w 5 dni
Hiszpania
Hiszpania

Barcelona w 5 dni

Majorka w 7 dni
Hiszpania
Hiszpania

Majorka w 7 dni

Cortina d’Ampezzo – biała jazda!
Włochy
Włochy

Cortina d’Ampezzo – biała jazda!

Social media

Witamy serdecznie 🙂 Nazywamy się Wygodni… i jesteśmy wygodni 🙂 Po 40-tce zaczęliśmy korzystać z życia i dość intensywnie podróżować. Na naszym blogu znajdziecie dużo informacji, które na pewno przydadzą Wam się podczas planowania własnych podróży. Zapraszamy! 🙂

Newsletter

Zapisz się do newslettera

ZYSKAJ DOSTĘP DO UKRYTYCH TREŚCI NA NASZYM BLOGU

Popularne posty

Kutaisi i okolice w 5 dni
Madera – nasze TOP 10
Albania All Inclusive
Rumunia na wakacje?

Najnowsze wideo

Tajemnice piramid Zobacz wideo